Rekomendacja T, na która tak wszyscy nie czekali, a która z początkiem roku weszła w życie z pewnością nie pozwala już tak bardzo bankom na prowadzenie własnej niekontrolowanej polityki kredytowej. A przynajmniej nie na taką skalę jak to było do niedawna. Z pewnością nie tylko kredyty mieszkaniowe zostaną ograniczone, ale znacznie już trudniej będzie o jakiekolwiek kredyty. Wprawdzie wtedy też już nie było łatwo o kredyty hipoteczne, ale można je było jeszcze uzyskać na w miarę korzystnych warunkach. Dlatego, ponieważ banki obniżały prowizje i marże, a niektóre banki nawet rezygnowały z wkładów własnych. Ale wtedy takie kredyty musiały zostać ubezpieczone, no i niestety nie był to mały wydatek. A na przykład kredyt 50? Kiedyś nie był problemem, bowiem kredyt 50 to nic innego tylko obowiązek posiadania wkładu własnego w wysokości 50%. To bardzo duży wkład własny, ale są i tacy kredytobiorcy, którzy zebrali taką sumę i chcą tylko kredytem ją uzupełnić stąd właśnie kredyt 50 dla tych ludzi. Zresztą i teraz taki kredyt jest w ofercie i łatwiej go otrzymać niż kredyty przy których wkłady własne obowiązkowo muszą wynosić 5, 10, czy 20 procent. Ale i takich kredytobiorców nie brakuje i również oferta bankowa jest wyjątkowo bogata. Banki zresztą przebijają się w ofertach, promocjach i rabatach, są też i takie, które nawet obecnie rezygnują z wkładów własnych.. Ale uważajmy na ten bankowy marketing. Nie tak dawno na przykład bardzo atrakcyjną ofertę miał dnb nord. Zaproponował bowiem w ramach promocji na kredyty mieszkaniowe rezygnację nie tylko z prowizji, ale również przez pierwszy rok z marży i jakby tego było mało nie pobierał również opłaty za wcześniejszą spłatę kredytu. Nie ulega więc wątpliwości, że w tamtym czasie była to najlepsza oferta na rynku. No ale nie ma nic za darmo i dlatego, aby móc wziąć udział w tej promocji należało bowiem założyć w tym banku konto, nabyć kartę kredytową oraz ubezpieczyć kredyt. A to jak wiadomo są dodatkowe koszty i to wcale nie takie małe.
- Nie ulega wątpliwości, że wejście w życie Rekomendacji T sprawiło, iż ruch na rynku kredytowym został wyhamowany. Wprawdzie specjaliści z komisji nadzoru finansowego – twórcy tej rekomendacji - twierdzili, że wejście jej w życie nie powinno spowolnić ruchu na rynku kredytów hipotecznych, ale tak naprawdę mało kto w takie zapewnienia wierzył. I się sprawdziło. Być może po jakimś czasie wszystko wróci do normy, a poza tym banków jest coraz więcej na rynku i z pewnością będą walczyć o klientów. A kredyt 50? To żadna atrakcja i bankowa łaska – powiedział jeden z nich.